Bohater filmu “Aviator” Martina Scorsese to jeden z najbardziej tajemniczych ludzi XX wieku
Jeden z najbogatszych ludzi Ameryki, który umiera z głodu. Milioner, który zatrudnia się jako tragarz. Lew salonowy w postrzępionej koszuli. Życiorys Hughesa to ciąg paradoksów
Miał trzy namiętności: lotnictwo, kino i kobiety. I mimo że w każdej z dziedzin osiągnął sukces, wciąż czuł się niespełniony. Obok magnata prasowego Williama Randolpha Hearsta miał być drugim pierwowzorem bohatera filmu Orsona Wellesa. “Obywatel Kane” opowiada o ogarniętym niespożytą ambicją, a przy tym samotnym i nieszczęśliwym milionerze.
Za wszelką cenę
- Cokolwiek by to miało kosztować, zostanę największym producentem filmowym w Hollywood – oświadczył Hughes w 1927 r., gdy zadomowił się w Los Angeles. Miał 23 lata, po śmierci ojca odziedziczył fortunę, którą trwonił na spekulacje giełdowe, podarunki dla kobiet i budowę prototypów samochodów.
Rozpoczął pracę nad pierwszym filmem i zwolnił reżysera, którego sam zastąpił. “Hell’s Angels”, historia braci, pilotów RAF-u, narażających życie w walkach powietrznych, przyniosła mu uznanie. Odkryta przez niego Jean Harlow z dnia na dzień została gwiazdą, dzięki wypowiadanej w filmie kwestii: “Czy będzie pan zaszokowany, jeśli włożę coś wygodniejszego?”.
Kolejnym filmem, który potwierdził markę Hughesa – reżysera był późniejszy o 13 lat “Wyjęty spod prawa”. Produkcja ciągnęła się przez 9 miesięcy, a milioner narzekał na niewykorzystanie nowej gwiazdy: – Nie robimy należytego użytku z piersi Jane Russel.
Batalia o biust aktorki przeszła do historii kina: Hughes wciąż powiększał dekolty w jej kostiumach, a po to, by piersi robiły większe wrażenie, skonstruował specjalny biustonosz. Zdjęcie wydekoltowanej Russel, opartej o stóg siana, z koltem w ręku, znał każdy amerykański szeregowiec. I choć krytyka nazwała “Wyjętego spod prawa” szmirą wszech czasów, obraz stał się przebojem, który zarobił więcej niż “Przeminęło z wiatrem” . Cenzorzy nie chcieli zgodzić się na wyświetlanie filmu, tym bardziej, że był promowany gigantycznymi plakatami z napisem: “Jak chciałbyś poszamotać się z Russel?”. Hughes wytoczył im proces, który stał się kamieniem milowym w walce z obyczajową cenzurą.
Milioner tragarzem
- Proszę ciąć. Jak najkrócej – dwudziestokilkuletni elegant usadowił się na fotelu. Fryzjer nie oponował i klient nabrał wyglądu człowieka z ulicy. Był rok 1932. Młody człowiek po wizycie u fryzjera odwiedził tanie sklepy: kupił ubranie z bawełny i buty, jakie nosili ekspedienci. Wsiadł w pociąg do Teksasu i stanął w kolejce do biura zatrudnienia American Airlines. Po okazaniu karty pilota wydanej na nazwisko Charles Howard dostał stanowisko tragarza. Od 7.30 ładował bagaże, potem siadał na miejscu drugiego pilota i uczył się latania. Sztukę opanował szybko. Miał przed sobą karierę w American Airlines, kiedy rozpoznano w nim Howarda Hughesa. Milioner, który jako nastolatek dostawał kieszonkowego 5 tys. dolarów, zarabiał 115 miesięcznie. Po ujawnieniu mistyfikacji ogłosił, że zbierał materiał do filmu. Doświadczenia wykorzystał w innym celu.
Założył Hughes Aircraft Company w Kaliforni, zatrudniając 3000 naukowców i konstruktorów samolotów. Potem przejął linie lotnicze TWA i zaczął starania, by wprowadzić Amerykę w erę odrzutowców. Podczas wojny zaprojektował supernowoczesne podajniki amunicji, potem także rakiety powietrze-powietrze. Stał się twórcą największego samolotu, jaki kiedykolwiek latał – Herculesa o drewnianej konstrukcji, zwanego Świerkową Gęsią.
Do historii przeszły jego rekordy lotnicze. 9 godz. i 27 min.trwała jego lot przez Stany Zjednoczone, a 3 dni, 19 godz. i 17 min. naookoło kuli ziemskiej . Po kolejnym rekordzie i triumfalnym przejeździe przez ulice Nowego Jorku, uciekł z przyjęcia. Zadzwonił i rzucił – Kate, doleciałem.
Dziwkarz publiczny nr. 1
Kate to Katherine Hepburn, czterokrotna zdobywczyni Oscara. Była jedną z kilkuset kochanek Hughesa, i jedną z kilku, o których myślał poważnie. Żądnej nie potrafił dochować wierności.
- Byłam w nim zakochana do szaleństwa – wyznała po latach Hepburn. Mimo to odeszła. Zwykle powodem rozstań były ciągłe zdrady Howarda. Hepburn jednak bała się ciągłej rywalizacji – oboje nie potrafili ustępować. Później nie spotkał nikogo, komu mógłby być w równym stopniu oddany. Jego żona Jean Peters pojawiła się zbyt późno.
W wytwórni RKO Hughes zatrudniał początkujące gwiazdeczki, mamiąc je wizją kariery. Otrzymywały strzeżony apartament, pensję i harmonogram wypełniony lekcjami tańca, śpiewu i aktorstwa. Wieczory wypełniało oczekiwanie na spotkanie z tajemniczym panem Hughesem, którego większość nigdy nie zobaczyła na oczy. Nieliczne doczekały się obiecanych ról.
Oferował małżeństwo dziesiątkom kobiet, Ginger Rogers i Lanie Turner. Obietnicę spełnił raz, z Peters (wcześniejsze małżeństwo z Ellą Rice zaaranżowała rodzina). Nawet dla niej nie potrafił zrezygnować z podwójnego życia: mając 51 lat postawił sobie za cel spędzenie sylwestra z trzema kobietami. W hotelowej jadalni czekała Jean Peters, przy stoliku udekorowanym bukietem gardenii. W sali obok siedziała Susan Gayward z różami i szmaragdową bransoletką jako upominkiem. W hotelowym bungalowie tkwiła gwiazdka Yvonne Schunert. Hughes przysiadał przy każdym ze stolików na kilka minut, po czym znikał, wywołany do “niezwykle ważnego telefonu”. Hayward zorientowała się, że coś nie gra: pobiegła za Hughesem, doganiając go przy stole Peters: – Cześć, Jean – rzuciła. – Jesteś dziś na liście druga, prawda? Bo ja jestem pierwsza.
Milioner musiał zrezygnować z potrójnej randki – spędził noc z Yvonne. Nic dziwnego, że gazety nazwały go “dziwkarzem publicznym nr 1″
Luksusowa śmierć
Kiedy 5 kwietnia 1976 r. lekarz wszedł do hotelowego apartamentu w meksykańskim Acapulco, aby zbadać Howarda Hughesa, nie wierzył własnym oczom. W najdroższym w hotelu leżał człowiek, który wyglądał na 80 lat. Był nagi, na kościstych rękach widniały ślady od zastrzyków, a brzuch miał wydęty z niedożywienia. – Najbogatszy człowiek w Ameryce chory, zagłodzony i zaniedbany niczym bezdomny – wspominał lekarz. Podczas sekcji zwłok okazało się, że milioner nie musiał umrzeć. Przyczyną śmierci było niedożywienie i przedawkowanie kodeiny.
Ludzie z otoczenia Hughesa, szybko zauważyli, że kłopoty emocjonalne bogacza mogą być złotą żyłą. Zachowywał się irracjonalnie, uciekał od świata, nie myjąc się, zapuszczając paznokcie i zużywając tony chusteczek, które miały go chronić przed zarazkami. Dodatkowo głuchł, przebyty w młodości syfilis niszczył szare komórki, odzywały się skutki wypadków. Dziś lekarze nie mają wątpliwości – życie Hughesa zniszczyła nerwica natręctw, możliwa do wyleczenia. Wtedy jednak nikt nie umiał jej zdiagnozować, a świta milionera znalazła “lekarstwo” – kodeinę, narkotyk, którym szpikowano go przez lata. Podwładni odcięli go od świata – przenoszony z miejsca na miejsce, miesiącami tkwił w zaciemnionych pokojach, izolowany od bliskich. Świta Hughesa w tym czasie bez opamiętania wydawała jego majątek – straty jego firmy w l. 70. wyniosły 100 mln dolarów.
Na pogrzeb w Houston przyszło kilkanaście osób z najbliższej rodziny, nie było przyjaciół, kochanek, filmowców. Na jednym z wieńców żałobnych powiewała wstęga z napisem: “Przybył, zobaczył, zwyciężył”. Ufundował go fitness club z Kaliforni.
Autor artykułu: Magda Piekarska