Rozmowa z Primozem Kobale, koszykarzem testowanym przez Deichmanna Śląsk Wrocław
* Co Pan wiedział na temat Wrocławia przed przyjazdem do Polski?
- Wiedziałem, że miasto liczy sobie 650 tysięcy mieszkańców i gra w nim najbardziej utytułowany klub koszykarski w Polsce.
* W tym roku, nawet gdyby okazaÅ‚o siÄ™, że jest Pan genialnym graczem kolejnego mistrzostwa raczej nie bÄ™dzie…
- Wiem, że naszym celem na obecną chwilę jest przede wszystkim zakwalifikowanie się do play-offów. Najlepiej z co najmniej szóstego miejsca, bo w przypadku trafienia na Anwil lub Prokom będzie niezwykle ciężko. Jeśli ominiemy te zespoły w I rundzie, to może się potoczyć lepiej niż ktoś by mógł pomyśleć.
* Mówi Pan niemal jak już pełnoprawny gracz Śląska i w dodatku świetnie orientujący się w realiach polskiej koszykówki.
- O tym czy podpiszę kontrakt zadecydują trenerzy, wierzę jednak w siebie i w ciągu tych trzech dni powinienem ich do siebie przekonać. W czwartek i w piątek będzie mi już raźniej. Co do wiedzy o polskim baskecie, to wszystkiego dowiedziałem się buszując w Internecie. O Polsce i Śląsku opowiadał mi również mój dobry kolega, grający w Prokomie Goran Jagodnik. Poznaliśmy się gdy grał razem ze mną w Polzeli.
* Musi Pan wiedzieć, że wrocÅ‚awscy kibice za nim nie przepadajÄ……
- Tak bywa (śmiech). Nic to przecież nie zmieni w moim stosunku do niego. W zasadzie co roku razem spędzamy wakacje i pewnie będzie tak dalej.
* Trenerzy ÅšlÄ…ska potrzebujÄ… klasycznego strzelca. Dobrze trafili?
- Myślę, że tak. Bardzo dużo rzucam z półdystansu, bądź za trzy punkty. To są moje najmocniejsze punkty. Ostatnio na Węgrzech miałem średnią, prawie 20 punktów na mecz. To chyba odpowiedni wynik.
* Wrocławski klub chyba bardzo lubi Słoweńców.
- Coś w tym jest, bo przecież wiele sezonów pracował tu Andrej Urlep. No, ale teraz pracuje w Anwilu. Do Słowenii dotarło nawet, że ma spore problemy z poznaną w Polsce żoną.
* A niedawny szkoleniowiec ÅšlÄ…ska – Tomo Mahorić? Jakim jest trenerem?
- Ja sam z nim nie pracowaÅ‚em, wiÄ™c ciężko mi go oceniać od strony warsztatu, ale broniÄ… go wyniki. No i pochodzi z bardzo dobrej szkoÅ‚y, znanego w caÅ‚ej koszykarskiej Europie – Zmago Sagadina.
* Czy w razie podpisania kontraktu przyjedzie do Pana rodzina?
- Na razie muszę ją założyć, bo ślub planuję na wakacje. Nie chciałbym jednak przebywać we Wrocławiu sam, więc moja narzeczona Sandra już na początku marca ma do mnie dołączyć.
* Śnieżna pogoda nie przeraża?
- A skąd! W Słowenii to normalna sprawa. Chętnie pojeździłbym sobie na nartach, ale od dziesięciu lat nie mogę, bo prawie zawsze zabraniają mi tego punkty kontraktu. Może i dobrze, bo jakaś poważna kontuzja odniesiona na stoku mogłaby mnie wyłączyć z gry na cały sezon. A przecież żyję z gry w koszykówkę, a nie z narciarstwa.
* Interesuje siÄ™ Pan czymÅ› poza sportem?
- Raczej nie. Moje główne hobby to… koszykówka (Å›miech). W lecie uprawiam windsurfing. Na to na szczęście mogÄ™ sobie pozwolić.
Primoz Kobale
Urodzony: 20.06.1976
Pozycja: rzucający obrońca
Wzrost: 194 cm
Kariera klubowa: słoweńska Polzela (1992-2001), portugalska Gaia (2001/02), słoweńska Pivovarna Lasko (2002/03), Polzela (2003/04), węgierskie Marso-Carmo (2004/05)
Autor artykułu: Michał Karpiński