Kilometr za węzłem Bielańskim nad autostradą stoi wiadukt. Łączy ze sobą… dwa pola. Zbudowali go jeszcze Niemcy. Wiaduktem mogłaby biec alternatywna trasa do największego kompleksu hipermarketów w tej części kraju. Ale nie pobiegnie.
Gdyby jadąc drogą krajową nr 5 w kierunku Świdnicy za Cargilem, a przed lasem skręcić w lewo, po kilkusetmetrach polną, błotnistą drogą dojedziemy do wiaduktu nad autostradą. Bez żadnych problemów mogłyby się na nim minąć dwa samochody osobowe. Ale po jego drugiej stronie, aż do wsi Zabrodzie prowadzi także polna droga tyle, że w jeszcze gorszym stanie.
Jeszcze więcej sklepów
- Wiadukt, jak wszystkie obiekty inżynierskie w pasie autostrady, należy do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Ale już drogi dojazdowe należą do gmin i to ich należy pytać dlaczego nie jest wiadukt używany – mówi inż Stefan Rewiński, doradca we wrocławskim oddziale generalnej dyrekcji dróg.
Południowa część drogi należy do gminy Kobierzyce. To na jej terenie leżą Bielany Wrocławskie i wciąż rozrastający się tam kompleks hipermarketów. Jeszcze kilka miesięcy temu po drugiej stronie od znanych nam dobrze sklepów rosła trawa. Teraz w błyskawicznym tempie powstaje nowe centrum handlowe Bielany II.
- Jego pierwsza część ma ruszyć jeszcze w tym roku – mówi Ryszard Pacholik, wójt gminy Kobierzyce.
Obiekt będzie miał początkowo powierzchnię 11 tys mkw., a w następnych latach zostanie powiększona do 25 tys mkw. powierzchni handlowej. W jego skład wejdzie także stacja benzynowa oraz restauracja i duży parking na kilkaset aut.
Nie ma pieniędzy
Co co oznacza dla wrocławian nietrudno się domyśleć. Jeszcze więcej aut przedzierających się przez najbardziej ruchliwy punkt na drogach Dolnego Śląska – węzeł bielański. Ulicą Karnonowską, która jest praktycznie jedynym wjazdem do Wrocławia od południa, już teraz codziennie wjeżdża ok. 25 tys samochodów. Gdy ruszą kolejne hipermarkety na węźle będzie jeszcze ciaśniej.
Przez nieużywany wiadukt z drugiej strony kompleksu można by poprowadzić drogę, która przez Zabrodzie łączyłaby drogę na Świdnicę z ul. Mokronoską we Wrocławiu. Jednak władze nie są zainteresowane wybudowaniem takiej drogi.
- Zgadzam się, że taka droga byłaby potrzebna, ale powiatu nie stać na samodzielne sfinansowanie jej budowy – mówi Andrzej Wąsik, starosta powiatu wrocławskiego ziemskiego.
Odciążyć węzeł zepsuta drogą
Także władze miasta twierdzą, że ta inwestycja byłaby zbyt kosztowa i twierdzą, że kłopot z południowymi wjazdami do miasta rozwiążą inaczej.
- Remontujemy ulicę Czekoladową i ona będzie alternatywnym dojazdem na Bielany – mówi Sławomir Najnigier, wiceprezydent Wrocławia odpowiedzialny za inwestycje. – A żeby skierować część ruchu inną trasą zamierzamy wyremontować wylot na Strzelin, czyli ulice Bardzką i Buforową. Ta droga będzie gotowa w do 2007 roku.
Zdaniem władz miasta powinno to w znaczny sposób odciążyć węzeł bielański, bo jadąc w kierunku Strzelina można dotrzeć do autostrady A4 w rejonie Krajkowa. Wyremontowanie Bardzkiej i Buforowej miałoby spowodować, że wszyscy wyjeżdżający na wschód – w kierunku Katowic i Krakowa – wyjeżdżaliby z miasta właśnie tą trasą. Kłopot w tym, że od granic Wrocławia do autostrady jest kilka kilometrów drogi, która jest w opłakanym stanie technicznym. A więc skutecznie zniechęca do podróżowania tą trasą.
Nasz Komentarz:
Wiadukt, którzy zbudowali Niemcy, zgodnie z ich planami miał stać się częścią prowadzącej tamtędy drogi. Minęło pół wieku a o drodze nikt nawet nie pomyśli. Oczywiście zburzenie wiaduktu byłoby zwykłym marnotrawstwem, więc i na to nikt się nie zdecyduje. Wychodzi więc na to, że przez następne lata generalna dyrekcja dróg jak co roku będzie wydawać kilkadziesiąt tysięcy złotych na utrzymanie wiaduktu łączącego dwa pola.
Autor artykułu: Bartłomiej Knapik