Archive for June, 2004

Nie ma żartów

Wednesday, June 30th, 2004

KOSZYKÓWKA Trudni rywale wrocławskich koszykarzy w rywalizacji o ULEB Cup

Koszykarze Idei Śląska Wrocław nie mieli zbyt wiele szczęścia podczas losowania rozgrywek grupowych ULEB Cup. Nie dość, że mają czterech silnych rywali, to jeszcze piąty – który być może już dziś dostanie tzw. dziką kartę, także do słabeuszy raczej należał nie będzie. – To najtrudniejsza grupa w rozgrywkach – mówi otwarcie Tomo Mahorić, trener Idei Śląska

W Barcelonie rozlosowano wczoraj 41, a nie jak wcześniej zapowiadano 42 uczestników ULEB Cup. W poniedziałek bowiem Euroliga zdecydowała, że ostatnie wolne miejsce w swoich rozgrywkach przyzna Realowi Madryt, który oficjalnie zgłoszony był do ULEB Cup. W tej rywalizacji pozostało wiec jedno wolne miejsce. Ostatniego uczestnika rozgrywek poznamy najprawdopodobniej jeszcze dzisiaj. – Nie chcę mówić o nazwach czy krajach, z których może pochodzić ten zespół. Sprawa stanie się jasna tak szybko, jak to tylko będzie możliwe – powiedział nam wczoraj Vladimir Stanković, rzecznik prasowy ULEB.
Logiczne byłoby, gdyby w miejsce Realu znalazła się w ULEB Cup inna hiszpańska drużyna, ale wcale nie jest to przesądzone. W ostatnich tygodniach sporo mówiło się o tym, że zaplecze Euroligi może być powiększone nawet do 48 zespołów, bowiem chęć gry w tym pucharze wykazywały m.in. zespoły rosyjskie. FIBA jest im winna ponad milion dolarów za zeszłoroczne sukcesy w FIBA Europe League i Ural Great Perm oraz Uniks Kazań mocno rozważały ponoć przystąpienie do ULEB Cup. Być może właśnie któryś z tych zespołów uzupełni stawkę 42 ekip.
Ta informacja jest bardzo istotna dla wrocławian, bo to właśnie w ich grupie pozostało wolne miejsce dla ostatniego uczestnika rozgrywek. Oby był to zespół jak najsłabszy, bowiem stawka rywali jest i tak wystarczająco silna i wyrównana (rywali przedstawiamy w ramce poniżej). – To najtrudniejsza grupa. Wszystkie zespoły, które już w niej są były blisko gry w Eurolidze, szykowały się do tych rozgrywek. A zespół, który dostanie dziką kartę, będzie też bardzo silny, bo w końcu organizatorzy nie będą dobierali sobie słabeuszy – mówi Tomo Mahorić.
Rywalizacja w ULEB Cup zapowiada się bardzo ciekawie. Grupy A i D – podobnie jak wrocławska – są bardzo równe i wskazać faworytów jest w nich niezwykle trudno. Tym bardziej, że awans do kolejnej fazy rywalizacji uzyskają tylko 2 najlepsze zespoły z każdej grupy oraz dwie ekipy z trzecich miejsc z najlepszym bilansem. – U nas trudno wskazać faworytów. Przede wszystkim musimy teraz myśleć o budowie naprawdę silnego zespołu, który zakwalifikuje się do fazy pucharowej. Bo to jest teraz nasz podstawowy cel. Jak wyjdziemy z grupy – wszystko może się zdarzyć. Ale najpierw musimy pokonać naprawdę groźnych rywali – kończy Mahorić.
Ciekawie zapowiada się też rywalizacja trenerów. Aż cztery zespoły z tej grupy poprowadzą bowiem szkoleniowcy wywodzący się z byłej Jugosławii (Predrag Krunić – Bonn, Zmago Sagadin – Crvena Zvezda, Vlade Djurović – Lietuvos Rytas i Tomo Mahorić w Idei Śląsku). – Trenerska rozgrywka też zapowiada się pasjonująco. Wiadomo, jaki styl mają drużyny trenowane przez szkoleniowców z Bałkanów. To będzie twarda walka i sporo dobrej defensywy – zapowiada Mahorić.
Kibice, którzy obawiali się, że brak Euroligi będzie oznaczał brak międzynarodowych emocji z prawdziwego zdarzenia, mogą odetchnąć z ulgą. Ta grupa naprawdę gwarantuje wysoki poziom, do którego wszystkich przyzwyczaiła już Euroliga. Poza tym trzech z czterech znanych już rywali wrocławian, to drużyny, które we Wrocławiu nie gościły. Powinno być więc bardzo ciekawie…

Losowanie fazy grupowej ULEB Cup

Grupa A

Debreceni (Węgry)
Charleroi (Belgia)
Buducnost Podgorica (Serbia)
Gravelines Dunkirerka (Francja)
Alba Berlin (Niemcy)
PAOK Saloniki (Grecja)

Grupa B

BK Ventspils (Łotwa)
EiffelTowers (Holandia)
Hemofarm Vrsac (Serbia)
Liege (Belgia)
Le Mans (Francja)
ReinEnergie Kolonia (Niemcy)

Grupa C

KK Zadar (Chorwacja)
Groningen (Holandia)
Tellindus Oostende (Belgia)
Cholet Basket (Francja)
Gran Canaria (Hiszpania)
Maroussi Ateny (Grecja)

Grupa D

Lukoil Academic Sofia (Bułgaria)
Dynamo Moskwa (Rosja)
Turk Tellekom Ankara (Turcja)
Cantu (Włochy)
Reflex Belgrad (Serbia)
Aris Saloniki (Grecja)

Grupa E
Aerosoles Ovarense (Portugalia)
Hapoel Jerozolima (Izrael)
Vojvodina Novi Sad (Serbia)
Metis Varese (Włochy)
Chalon (Francja)
Pamesa Walencja (Hiszpania)

Grupa F

Kapfenberg (Austria)
Darussafaka Stambul (Turcja)
Pivovarna Lasko (Słowenia)
Bamberg (Niemcy)
Makedonikos (Grecja)
Joventut Badalona (Hiszpania)

Grupa G

Idea Śląsk Wrocław
Lietuvos Rytas wilno (Litwa)
Pompea Napoli (Włochy)
Crvena Zvezda Belgrad (Serbia)
Telekom Bonn (Niemcy)
dzika karta

Rywale Idei Śląska w grupie G ULEB Cup

Letuvos Rytas Wilno
W sezonie 2003/04:
W lidze: 32 zwycięstwa i 4 porażki w sezonie zasadniczym. W finale play off porażka z Żalgirisem Kowno (0:4).
W pucharach: 8 zwycięstw i 2 porażki w fazie grupowej ULEB Cup. W ćwierćfinale odpadli z późniejszym mistrzem – Hapoelem Jerozolima.

Drugi klub Litwy, ostatnio wyraźnie w cieniu Żalgirisu Kowno. W przyszłym sezonie na pewno będą jednak bardzo silni. Ciekawostką jest fakt, że Tomo Mahorić był jednym z kandydatów do pracy z tą ekipą. W Wilnie pojawiły się duże pieniądze i wielkie ambicje. Znany we Wrocławiu Łotysz Roberts Stelmahers podpisał tam dwuletni kontrakt za 450 tysięcy euro. Takie kwoty mówią same za siebie…

Telekom Bonn

W sezonie 2003/04:
W lidze: 19 zwycięstw i 9 porażek w sezonie zasadniczym. W półfinale play off przegrali z późniejszym mistrzem – Opel Skyliners Frankfurt (2:3)
W pucharach: 3 zwycięstwa i 7 porażek w rozgrywkach grupowych ULEB Cup. Nie awansowali do fazy pucharowej.

To ten zespół miał zdobyć mistrzostwo Niemiec. W półfinale prowadził ze Skyliners już 2:1, a potem miał jeszcze piąty mecz u siebie, jednak doznał dwóch porażek, które pozbawiły go awansu do finału i być może udziału w Eurolidze. Jeden z najlepiej zorganizowanych klubów niemieckiej Bundesligi. – W Bonn o zwycięstwo będzie bardzo trudno – twierdzi Mahorić.

Pompea Napoli

W sezonie 2003/04
W lidze: 22 zwycięstwa i 12 porażek w sezonie zasadniczym. W ćwierćfinale play off porażka ze Scavolini Pesaro (2:3).
W pucharach: nie występował.

Nowa siła we włoskiej koszykówce, wprowadzona do ligi przed dwoma laty przez prowadzącego krótko Śląsk Pierro Bucchiego. Drużyna, która w rozgrywkach ligowych doskonale spisywała się zwłaszcza we własnej hali, w fazie play off twardo walczyła ze Scavolini Pesaro o awans do półfinału. – W ULEB Cup to bez żadnych wątpliwości najsilniejszy ze wszystkich włoskich zespołów – mówi Tomo Mahorić.

Crvena Zvezda Belgrad

W sezonie 2003/04:
W lidze: Adriatycka: 18 zwycięstw i 8 porażek w sezonie zasadniczym. Porażka w półfinale po dogrywce z Reflexem Belgrad. Serbia: 10 zwycięstw i 4 porażki. W play off odpadli w półfinale.
W pucharach: 5 zwycięstw i 5 porażek w rozgrywkach grupowych ULEB Cup. Nie awansowali do fazy pucharowej.

Legendarny klub, który w ostatnim czasie miał spore problemy, by przerwać hegemonię Partizana Belgrad. Od dwóch lat za robienie porządków w ekipie Czerwonej Gwiazdy wziął się jednak trener Zmago Sagadin, którego asystentem swego czasu był… Mahorić. I Zvezda zaczyna wracać do chlubnych tradycji – w poprzednim sezonie wywalczyła Puchar Serbii. – Widziałem ich wiele spotkań w TV. Grali dobrze, a będą jeszcze silniejsi – przewiduje trener Idei Śląska.

Autor artykułu: Michał Lizak

Matkowski w II rundzie miksta

Wednesday, June 30th, 2004

TENIS Znamy już pierwsze półfinalistki Wimbledonu

Triumfatorka z 1999 roku, Amerykanka Lindsay Davenport i Rosjanka Maria Szarapowa spotkają się w półfinale wielkoszlemowego turnieju na trawiastych kortach w Wimbledonie (z pulą nagród 9,707 mln funtów).
W pierwszym ćwierćfinale Davenport – rozstawiona z numerem 5. – pokonała 6:2, 6:2 Chorwatkę Karolinę Sprem. Natomiast Szarapowa (13.) wygrała 5:7, 7:5, 6:1 z Japonką Ai Sugiyamą (11.).
We wtorek wyłoniono także pary ćwierćfinałowe w górnej połowie turniejowej drabinki. Zagrają w nich: Amerykanki Serena Williams (1.) i Jennifer Capriati (7.) oraz Francuzka Amelie Mauresmo (4.) z Argentynką Paolą Suarez (9.).
Marcin Matkowski (PZT Prokom Team) i Amerykanka Mashona Washington awansowali do II rundy rywalizacji mikstów. Matkowski i Washington pokonali 7:5, 4:6, 6:3 Słowenkę Tinę Krizan i Jeffa Coetzee’a z RPA, a w II rundzie zmierzą się z Liezel Huber z RPA i Jonathanem Erlichem z Izraela, rozstawionymi z numerem 11.

Autor artykułu: (ZG)

Trafiły do pasieki

Wednesday, June 30th, 2004

Jeden z naszych Czytelników szedł aleją Wiśniową – spojrzał w górę i na gałęzi drzewa zobaczył… pszczeli rój.

Pracowite owady znalazły sobie bardzo niespokojne miejsce – drzewo tuż przy ruchliwej obwodnicy śródmiejskiej, niedaleko wieży ciśnień.
- Już tak ze trzy tygodnie tam sobie siedzą – opowiada Krzysztof Kowalczyk, który pierwszy dostrzegł pszczoły. – Nie chciałem wzywać straży pożarnej, czy jakiś służb, bo oni by je wytruli, a to przecież pożyteczne stworzenia – tłumaczy.

W książce telefonicznej pod hasłem “pszczelarze” znaleźliśmy pewną firmę i jej szefa – Mirosława Majcherka. Zadzwoniliśmy i okazało się, że trudno było lepiej trafić – pan Mirosław już od kilkudziesięciu lat zajmuje się pszczołami i nawet strażacy proszą go pomoc w usuwaniu roi.

Wczoraj wczesnym popołudniem razem z nim i Krzysztofem Kowalczykiem oglądaliśmy nietypowe znalezisko.
- Widać pięć plastrów, to średniej wielkości rój, jakieś tysiąc pięćset – dwa tysiące pszczół – ocenił Majcherek.

We Wrocławiu przeważają wiatry z południowego-zachodu. Tymczasem pszczoły ulokowały się po północno-wschodniej, zawietrznej stronie drzewa.
- Widać mądrość natury. My też powinniśmy umieszczać wejścia do naszych domów po tej stronie – podkreśla pszczelarz. Dodaje, że pszczoły z tego roju to rasa włoska. Widać to, bo są żółto-czarne.

Majcherek ponownie zjawił się na al. Wiśniowej wieczorem. Tym razem wyposażony w drabinę, specjalny kapelusz z siatką i rękawice. Najpierw spryskał gniazdo lepką substancją, później odciął je i zawiózł do swojej pasieki.

Autor artykułu: (DAW)

Korytarze będą przepiękne

Wednesday, June 30th, 2004

Prezentujemy listę budynków komunalnych, które będą wyremontowane w tym roku

W 2004 roku planowany jest remont 197 klatek schodowych w budynkach komunalnych we Wrocławiu. Miasto zapłaci za te prace 1,856 mln zł

Tydzień temu publikowaliśmy listę budynków, w których wyremontowane zostaną balkony. Dziś kolej na klatki schodowe.
- Niektóre zakwalifikowane do remontu klatki schodowe będą tylko malowane. W innych uzupełnimy tynk, w kolejnych wymienimy drzwi, naprawimy poręcze schodowe. Wszystko zależy od tego, co do remontu zakwalifikował zarządca budynku – mówi Izabela Zalewska z Zarządu Zasobu Komunalnego.

Spośród klatek schodowych, które wytypowano do remontu część jest już odnowiona. Wykonany jest na przykład remont w budynku przy ul. Barlickiego 29. Jednak mimo, iż ta klatka została ujęta w planach miasta, to prace sfinansowali mieszkańcy.
- Jest tu wspólnota mieszkaniowa, więc mieliśmy współfinansować remont. Wyceniono go na 25 tys. zł. Postanowiliśmy sami pomalować korytarze. Wyniosło nas to 1000 zł – mówi Alicja Gruz.
Mieszkańcy tej klatki pomalowali lamperię, odnowili poręcze, drzwi. Izabela Zalewska powtarza, że to zarządca decyduje co należy wyremontować i wycenia pracę.
- Nie wiem, co ujął w tym remoncie. Bardzo dobrze, że właściciele sami postanowili odnowić korytarz – stwierdza.
Na pewno na sfinansowanie remontu klatki schodowej nie byłoby stać osób mieszkających przy Chrobrego 22. Jeszcze dziś po wejściu do tego budynku widać, jak wysoko stała tu woda podczas powodzi w 1997 roku.

- Remontu nie było tu od około 30 lat. Po powodzi jedynie zbito tynki i pozostawiono gołe cegły. Tak jak widać – pokazuje Jolanta Jaworska.
- Od tego czasu nie działa domofon. Do bramy każdy może wejść. Niedawno napadnięto tu moją żonę i ją obrabowano – wtrąca Leon Kazimierczak.
Mieszkańcy tej kamienicy mają szczęście. Ich klatka ujęta jest w planach remontowych na ten rok. Tak samo, jak korytarz przy ul. Jedności Narodowej 88. Problemem mieszkańców tej kamienicy jest także popsuty domofon.
- Drzwi są otwarte, każdy może tu wejść. Ściany są strasznie popisane i zgrzybiałe. W takich warunkach nie powinno się mieszkać – ocenia Sandra Iwańska.
- Mieszkam tu kilkanaście lat. Nigdy nie było remontu. Poza malowaniem i naprawieniem drzwi wejściowych należałoby także wymienić okna – dopowiada Mateusz Styrczula.
W tym roku tylko 200 klatek schodowych zaplanowano do remontu. To kropla w morzu potrzeb.
- Może niektórym mieszkańcom, tak samo jak ludziom z ul. Barlickiego, uda się pomalować ich korytarz na własną rękę. W takich sytuacjach jesteśmy w stanie współfinansować te prace. Wcześniej trzeba to jednak z nami uzgodnić – podsumowuje Izabela Zalewska.
Za tydzień opublikujemy kolejną listę budynków przeznaczonych do remontu.

Potrzeba 4 miliardów

W tym roku miasto na remonty przeznaczyło 24,7 mln zł, to o prawie 6 milionów złotych więcej niż w roku ubiegłym, ale potrzeby są dużo wyższe. Na wszystkie remonty w budynkach komunalnych Wrocławia potrzeba ponad 4 mld zł. Aby budynek został wyremontowany jego zarządca musi go zgłosić do Zarządu Zasobu Komunalnego. Rocznie składanych jest takich wniosków kilkaset. Gmina Wrocław jest właścicielem 1900 budynków, a w kolejnych 5000 ma udziały (są to wspólnoty mieszkaniowe, których członkowie partycypują w kosztach remontu).

Adresy budynków, w których w tym roku planowane są remonty klatek schodowych:

Abramowskiego 1, Bałuckiego 18, Barlickiego 4, 6, 19, 21, 23, 28, 29, 39, Białoskórnicza 22/23, Braniborska 21, Brodatego 8, Cinciały 9, Chrobrego 22, 32, 38, 39, Curie-Skłodowskiej 31, Cybulskiego 11, Cynowa 2, Czarneckiego 27, Daszyńskiego 17, Dobra 2/4, Fiołkowa 15, Gajowa 28, 70, 78, Gajowicka 111, Głogowska 33, Grochowa 32, Hallera 105, 112, Henrykowska 15, Hubska 73, 109, Hutnicza 68, Jagiellończyka 7, 27, Jaracza 6, 10, Jedności Narodowej 82, 88, 94, 96, 99, 159, Jemiołowa 15, 29, 64, 66, Jerzmanowska 102, Kilińskiego 27, 33, 35, Kluczborska 21, Kościuszki 6, Kotsisa 8, 36, Krakusa 4, Kręta 12, 14, 18, 24, Krucza 138, Kurkowa 21, 41, L.da Vinci 1, pl. Ledóchowskiego 9, 12, Legionów 4, Lompy 17, Lubińska 52, Łąkowa 13a, Łokietka 8, 13, Matejki 9, Mickiewicza 61, Mielecka 40, Miernicza 11, Monta Cassino 13, pl. Murarska 7, Muzealny 12, Nasturcjowa 8, Norwida 15, 26, Nowowiejska 15, 21, 43, 45, Nowy Targ 26, Odrzańska 15, Ofiar Oświęcimskich 2, 3, Olesnicka 13, 24, Olszewskiego 70, Orzeszkowej 64, 76, Otmuchowska 5, Otwarta 15, Partyzantów 67, 90, 95, 119, Paulińska 12, 20, Pereca 58, Piaskowa 5, Piastowska 57, Piękna 46, Piłsudskiego 32, 60, 92, Polaka 12, Poniatowskiego 12, Promień 5, Psie Budy 12/13, Reja 25, 62, Rejtana 4, 6, Roentgena 4, Roosevelta 11, 26, Ruska 66/67, Rydygiera 58, 59, Sienkiewicza 107, 121, 146, Skwierzyńska 29, Słubicka 48, Sowińskiego 10, 20, Spółdzielcza 27, Stalowa 17, 55, 83, Stanisławskiego 25, Stysia 20, Szczęśliwa 10a, Ślężna 203, Średzka 16a, Śrutowa 13, Świeradowska 3, Św. Macieja 4, 21, Św. Wincentego 6, 13, Tramwajowa 4, Trzebnicka 11, 22, Ukryta 14, Walecznych 34, Wieczysta 65, Wita Stwosza 42, Zaporoska 73, Żelazna 66, Żeromskiego 63, 81.

Autor artykułu: Jarosław Sulikowski

Jutro wyniki

Wednesday, June 30th, 2004

Dzwońcie na infolinię dla gimnazjalistów: 0-800-166-058

W czwartek w szkołach ponadgimnazjalnych wywieszone zostaną listy z nazwiskami uczniów przyjętych do pierwszych klas. Znajdą się tam także listy tych, dla których zabrakło miejsc w wybranych przez nich szkołach. Dziś od godz. 11 do 13 na na pytania uczniów i rodziców gimnazjalistów związane z rekrutacją będzie odpowiadać Grażyna Jarmuż, główny specjalista wydziału edukacji urzędu miejskiego. Można dzwonić i pytać o to, co musi zrobić gimnazjalista, który znajdzie swoje nazwisko na liście zakwalifikowanych do szkoły średniej. Jak ma szukać szkoły ten, który miał zbyt mało punktów, aby dostać się do wymarzonej klasy? Jak będzie wyglądać tzw. druga rekrutacja? Kolejne dyżury zaplanowaliśmy 2, 5 i 7 lipca. W tych dniach specjaliści będą odpowiadać na pytania w godz. 11 do 13. Telefon: 0-800-166-058.

Autor artykułu: (IMC)

Wielka feta na dni miasta

Tuesday, June 29th, 2004

ZGORZELEC Dawno już przez zgorzelecki amfiteatr nie przewinęły się takie tłumy jak w miniony weekend podczas festynu z okazji dni Zgorzelca. Dlaczego? – W końcu miasto ściągnęło do nas prawdziwe gwiazdy. Można było nie tylko posłuchać dobrej muzyki, lecz także dobrze się pobawić.

Najbardziej podobały nam się koncerty Kombi i Jeden Osiem L – powiedziały nam nastolatki ze Zgorzelca Paulina i Ania, które właśnie zaczęły wakacje.
Poza muzycznymi atrakcjami, dzieci, młodzież i dorośli, którzy nie boją się mocnych wrażeń, mogli poszaleć w wesołym miasteczku. Zadowoleni byli również amatorzy letniego grillowania, dla których przygotowano stoiska pełne kiełbasek, pieczeni i szaszłyków.

Autor artykułu: (KR)

Nie tylko dla mistrzów

Tuesday, June 29th, 2004

ZGORZELEC Młodzi sportowcy nie muszą już jeździć na badania lekarskie do innych miast

Przychodnia z poradnią medycyny sportowej od wczoraj przyjmuje pacjentów. Leczyć mogą się w niej także małe dzieci. Jak dobrze pójdzie, w przyszłości na terenie przychodni powstanie punkt szczepień dla osób wyjeżdżających do innych krajów.

Nowa przychodnia otwarta została w pomieszczeniach byłej pracowni rentgenowskiej przy ulicy Warszawskiej 30. Korzystać z niej mogą młodzi ludzie, którzy uprawiają wyczynowo sport.
– Praktyka pokazała, że taka poradnia jest bardzo potrzebna. Młodzież, by brać udział w zawodach sportowych, musi posiadać aktualne badania lekarskie. Te można było dotąd zrobić jedynie w Jeleniej Górze i Wrocławiu – tłumaczy Zofia Barczyk, dyrektor szpitala.

Najlepsi specjaliści

– Kontrakt na medycynę sportową opiewa jedynie na 20 tysięcy złotych, musieliśmy więc połączyć tę działalność z innymi. Dlatego w przychodni pomoc znajdą także chore i zdrowe dzieci – tłumaczy Zofia Barczyk. – Będą tu pracować najlepsi specjaliści – zapewnia.
Szefem poradni sportowej został doktor Paweł Lis, kierownikiem przychodni Leszek Michniewicz, ordynator oddziału pediatrycznego zgorzeleckiego szpitala, a jego zastępcą Urszula Żółkowska, która kieruje oddziałem noworodkowym. W soboty przyjmować będzie Alicja Sośniak, jedna z najbardziej znanych zgorzeleckich lekarzy pediatrów.

Trzy w jednym

Nowa przychodnia być może już wkrótce służyć będzie także jeszcze jednej grupie pacjentów. Rozważana jest możliwość uruchomienia w Zgorzelcu ogólnopolskiego punktu szczepień dla osób wyjeżdżających za granicę. Wiele z nich poddaje się szczepieniom ochronnym. Niektóre z tych szczepień są obowiązkowe. Zgorzelecki pomysł polega na tym, by właśnie w poradni przy ulicy Warszawskiej turyści z całego kraju mogli się zaszczepić przed przekroczeniem granicy.

Nie żałowali grosza

Do powstania nowej przychodni przyczynili się po równo zgorzelecki urząd miasta i zgorzeleckie starostwo przekazując na ten cel po 15 tys. zł. 8 tysięcy dorzuciła także gmina Zgorzelec, a 5 tys. zł jedna z firm farmaceutycznych.

Autor artykułu: Janusz Pawul

Wakacje w mieście

Tuesday, June 29th, 2004

Dzieci, które nie wyjadą na wakacje, nie muszą się nudzić

Tańca, gry w teatrze i lepienia w glinie mogą nauczyć się dzieci podczas półkolonii organizowanych przez ośrodki kultury. Dzieci z ubogich rodzin będą w nich uczestniczyć za darmo

– Przyjmiemy wszystkie dzieci, bez względu na liczbę chętnych do udziału w półkoloniach, nie ma żadnych ograniczeń – mówi Krystyna Boratyńska, naczelniczka wydziału społecznego w urzędzie miasta.
W tym roku organizatorem półkolonii jest Gimnazjum nr 1 przy ulicy Armii Krajowej. Ciągle jeszcze można składać podania u dyrektorki szkoły. Oferta skierowana jest głównie do dzieci z rodzin, których nie stać na opłacenie kosztownego wyjazdu.

– Pełna odpłatność za półkolonie wynosi 140 złotych, ale dzieci najbiedniejsze skorzystają z zajęć za darmo – zapewnia naczelniczka. – W programie mamy gry i zabawy, wycieczki, jazdę konną, ogniska. Zapewniamy też wyżywienie: śniadania i obiady.
Półkolonie rozpoczynają się 26 lipca i potrwają dwa tygodnie, zajęcia odbywają się od godz. 8 do 16.
W tym roku Młodzieżowy Dom Kultury nie przygotował specjalnej oferty wakacyjnej. Z zajęć skorzystają tylko dzieci, które na co dzień uczestniczą w warsztatach. Jedyną imprezą otwartą będą warsztaty teatralne, które zaczną się 9 sierpnia.
Również w Bolesławieckim Ośrodku Kultury wakacje rozpoczynają się dopiero w sierpniu. Od 13 sierpnia startuje konwent miłośników gier komputerowych i fantastyki. Dwa dni później odbędą się warsztaty tańca irlandzkiego. Zajęcia będą płatne (około 20 zł). Darmowe są za to warsztaty hip-hopowe i teatralne, które zaczną się 16 sierpnia. Przez cały sierpień, za darmo, będzie można sprawdzić się w sztuce lepienia z gliny. Równolegle z 40. Międzynarodowym Plenerem Ceramiczno-Rzeźbiarskim w pracowniach BOK odbywać się będzie plener dla dzieci i młodzieży.

Autor artykułu: Michał Drobisz

Samoobrona Łosia

Saturday, June 26th, 2004

Nie ma kandydatów na stanowisko marszałka województwa. Jest wniosek o odwołanie Radosława Pardy z funkcji przewodniczącego sejmiku. Jest też wojna na oskarżenia pomiędzy radnymi PO i Samoobrony.

Na piątkowej sesji radni zgodnie podjęli decyzję o zdjęciu z porządku obrad punktu dotyczącego wyboru marszałka i zarządu województwa. Od środowego – nieudanego – głosowania nad kandydaturą Andrzeja Łosia z PO nic się nie zmieniło. Nadal nie ma kandydatów na funkcję marszałka – ani po stronie skłóconej opozycji, ani SLD. Choć niewykluczone, że lewa strona sali zdecyduje się ponownie zarekomendować odwołanego 1 czerwca marszałka Henryka Gołębiewskiego. Do tej sprawy radni mają wrócić po wakacyjnej przerwie. Dlatego nie jest wykluczone, że w sierpniu dojdzie do maratonu sesji, na których będą podejmowane kolejne próby powołania zarządu.
Tymczasem w sejmiku doszło do wojny pomiędzy Samoobroną a PO. Radni partii Andrzeja Leppera oskarżyli Andrzeja Łosia o pomówienia. Chodziło o jego wypowiedź ze środy. Wtedy Łoś oznajmił, że radni Samoobrony domagali się stanowisk w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska w zamian za poparcie jego kandydatury na funkcje marszałka.
- To pomówienie. Radni PO przed sesją proponowali nam stołki w Funduszu i urzędzie marszałkowskim w zamian za nasze głosy – stwierdził wczoraj Czesław Litwin, szef radnych Samoobrony, choć nie chciał zdradzić nazwisk osób, które złożyły jego partii taką ofertę.
- Jeśli to pomówienie, to czekam na pozew sądowy – odpierał Łoś.
Zaiskrzyło także na linii Samoobrona – LPR. Klub Leppera złożył wczoraj wniosek o odwołanie Radosława Pardy (LPR) z funkcji przewodniczącego sejmiku. Choć całkiem niedawno to oni sami poparli jego kandydaturę, teraz twierdzą, że się nie sprawdził. Głosowanie w tej sprawie prawdopodobnie w sierpniu.

Autor artykułu: Wojciech Szymański

Odzyskał honor

Saturday, June 26th, 2004

JELENIA GÓRA Były prezes giełdowej Jelfy Franciszek Przybylski uniewinniony po czterech latach śledztwa i procesu

Wyrok Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze jest prawomocny. Uniewinniony został także drugi oskarżony w tej sprawie – były członek zarządu Jelfy Krzysztof Zajkowski.
Byłego prezesa i członka zarządu oskarżono, że podpisali w 1999 roku niekorzystne dla Jelfy porozumienie z hurtownią farmaceutyczną Farmacol
Biegły z Centrum Ekspertyz Gospodarczych Akademii Ekonomicznej w Poznaniu nie potwierdził zarzutów prokuratury. Wyliczył nawet straty, jakie Jelfa poniosła w wyniku rezygnacji z porozumienia. W lutym 2001 roku, na przykład, Jelfa sprzedała akcje hurtowni farmaceutycznych, które miała wówczas zamienić na akcje Farmacolu. Dostała 9 mln zł. Gdyby według planu oskarżonych wymieniła je wówczas na akcje Farmacolu, uzyskałaby za nie w maju 2003 roku 67 milionów złotych, bo w ciągu dwóch lat i trzech miesięcy Farmacol podrożał na giełdzie z 17 zł 90 groszy za akcję do 50 zł i 90 groszy.
Zła ocena porozumienia Jelfy z Farmacolem była powodem odwołania Franciszka Przybylskiego ze stanowiska prezesa w trybie dyscyplinarnym. Sąd pracy uznał bezprawność zwolnienia w ten sposób. Jelfę kosztował ten werdykt około miliona złotych, jakie musiała wypłacić zwolnionemu prezesowi.
– Wraz z moim adwokatem zastanawiam się, czy są szanse na otrzymanie zadośćuczynienia za straty moralne i finansowe, jakich doznałem w trakcie czterech lat trwania sprawy karnej – mówi Franciszek Przybylski.

Autor artykułu: (KOS)