KOSZYKÓWKA Trudni rywale wrocławskich koszykarzy w rywalizacji o ULEB Cup
Koszykarze Idei Śląska Wrocław nie mieli zbyt wiele szczęścia podczas losowania rozgrywek grupowych ULEB Cup. Nie dość, że mają czterech silnych rywali, to jeszcze piąty – który być może już dziś dostanie tzw. dziką kartę, także do słabeuszy raczej należał nie będzie. – To najtrudniejsza grupa w rozgrywkach – mówi otwarcie Tomo Mahorić, trener Idei Śląska
W Barcelonie rozlosowano wczoraj 41, a nie jak wcześniej zapowiadano 42 uczestników ULEB Cup. W poniedziałek bowiem Euroliga zdecydowała, że ostatnie wolne miejsce w swoich rozgrywkach przyzna Realowi Madryt, który oficjalnie zgłoszony był do ULEB Cup. W tej rywalizacji pozostało wiec jedno wolne miejsce. Ostatniego uczestnika rozgrywek poznamy najprawdopodobniej jeszcze dzisiaj. – Nie chcę mówić o nazwach czy krajach, z których może pochodzić ten zespół. Sprawa stanie się jasna tak szybko, jak to tylko będzie możliwe – powiedział nam wczoraj Vladimir Stanković, rzecznik prasowy ULEB.
Logiczne byłoby, gdyby w miejsce Realu znalazła się w ULEB Cup inna hiszpańska drużyna, ale wcale nie jest to przesądzone. W ostatnich tygodniach sporo mówiło się o tym, że zaplecze Euroligi może być powiększone nawet do 48 zespołów, bowiem chęć gry w tym pucharze wykazywały m.in. zespoły rosyjskie. FIBA jest im winna ponad milion dolarów za zeszłoroczne sukcesy w FIBA Europe League i Ural Great Perm oraz Uniks Kazań mocno rozważały ponoć przystąpienie do ULEB Cup. Być może właśnie któryś z tych zespołów uzupełni stawkę 42 ekip.
Ta informacja jest bardzo istotna dla wrocławian, bo to właśnie w ich grupie pozostało wolne miejsce dla ostatniego uczestnika rozgrywek. Oby był to zespół jak najsłabszy, bowiem stawka rywali jest i tak wystarczająco silna i wyrównana (rywali przedstawiamy w ramce poniżej). – To najtrudniejsza grupa. Wszystkie zespoły, które już w niej są były blisko gry w Eurolidze, szykowały się do tych rozgrywek. A zespół, który dostanie dziką kartę, będzie też bardzo silny, bo w końcu organizatorzy nie będą dobierali sobie słabeuszy – mówi Tomo Mahorić.
Rywalizacja w ULEB Cup zapowiada się bardzo ciekawie. Grupy A i D – podobnie jak wrocławska – są bardzo równe i wskazać faworytów jest w nich niezwykle trudno. Tym bardziej, że awans do kolejnej fazy rywalizacji uzyskają tylko 2 najlepsze zespoły z każdej grupy oraz dwie ekipy z trzecich miejsc z najlepszym bilansem. – U nas trudno wskazać faworytów. Przede wszystkim musimy teraz myśleć o budowie naprawdę silnego zespołu, który zakwalifikuje się do fazy pucharowej. Bo to jest teraz nasz podstawowy cel. Jak wyjdziemy z grupy – wszystko może się zdarzyć. Ale najpierw musimy pokonać naprawdę groźnych rywali – kończy Mahorić.
Ciekawie zapowiada się też rywalizacja trenerów. Aż cztery zespoły z tej grupy poprowadzą bowiem szkoleniowcy wywodzący się z byłej Jugosławii (Predrag Krunić – Bonn, Zmago Sagadin – Crvena Zvezda, Vlade Djurović – Lietuvos Rytas i Tomo Mahorić w Idei Śląsku). – Trenerska rozgrywka też zapowiada się pasjonująco. Wiadomo, jaki styl mają drużyny trenowane przez szkoleniowców z Bałkanów. To będzie twarda walka i sporo dobrej defensywy – zapowiada Mahorić.
Kibice, którzy obawiali się, że brak Euroligi będzie oznaczał brak międzynarodowych emocji z prawdziwego zdarzenia, mogą odetchnąć z ulgą. Ta grupa naprawdę gwarantuje wysoki poziom, do którego wszystkich przyzwyczaiła już Euroliga. Poza tym trzech z czterech znanych już rywali wrocławian, to drużyny, które we Wrocławiu nie gościły. Powinno być więc bardzo ciekawie…
Losowanie fazy grupowej ULEB Cup
Grupa A
Debreceni (Węgry)
Charleroi (Belgia)
Buducnost Podgorica (Serbia)
Gravelines Dunkirerka (Francja)
Alba Berlin (Niemcy)
PAOK Saloniki (Grecja)
Grupa B
BK Ventspils (Łotwa)
EiffelTowers (Holandia)
Hemofarm Vrsac (Serbia)
Liege (Belgia)
Le Mans (Francja)
ReinEnergie Kolonia (Niemcy)
Grupa C
KK Zadar (Chorwacja)
Groningen (Holandia)
Tellindus Oostende (Belgia)
Cholet Basket (Francja)
Gran Canaria (Hiszpania)
Maroussi Ateny (Grecja)
Grupa D
Lukoil Academic Sofia (Bułgaria)
Dynamo Moskwa (Rosja)
Turk Tellekom Ankara (Turcja)
Cantu (Włochy)
Reflex Belgrad (Serbia)
Aris Saloniki (Grecja)
Grupa E
Aerosoles Ovarense (Portugalia)
Hapoel Jerozolima (Izrael)
Vojvodina Novi Sad (Serbia)
Metis Varese (Włochy)
Chalon (Francja)
Pamesa Walencja (Hiszpania)
Grupa F
Kapfenberg (Austria)
Darussafaka Stambul (Turcja)
Pivovarna Lasko (Słowenia)
Bamberg (Niemcy)
Makedonikos (Grecja)
Joventut Badalona (Hiszpania)
Grupa G
Idea Śląsk Wrocław
Lietuvos Rytas wilno (Litwa)
Pompea Napoli (Włochy)
Crvena Zvezda Belgrad (Serbia)
Telekom Bonn (Niemcy)
dzika karta
Rywale Idei Śląska w grupie G ULEB Cup
Letuvos Rytas Wilno
W sezonie 2003/04:
W lidze: 32 zwycięstwa i 4 porażki w sezonie zasadniczym. W finale play off porażka z Żalgirisem Kowno (0:4).
W pucharach: 8 zwycięstw i 2 porażki w fazie grupowej ULEB Cup. W ćwierćfinale odpadli z późniejszym mistrzem – Hapoelem Jerozolima.
Drugi klub Litwy, ostatnio wyraźnie w cieniu Żalgirisu Kowno. W przyszłym sezonie na pewno będą jednak bardzo silni. Ciekawostką jest fakt, że Tomo Mahorić był jednym z kandydatów do pracy z tą ekipą. W Wilnie pojawiły się duże pieniądze i wielkie ambicje. Znany we Wrocławiu Łotysz Roberts Stelmahers podpisał tam dwuletni kontrakt za 450 tysięcy euro. Takie kwoty mówią same za siebie…
Telekom Bonn
W sezonie 2003/04:
W lidze: 19 zwycięstw i 9 porażek w sezonie zasadniczym. W półfinale play off przegrali z późniejszym mistrzem – Opel Skyliners Frankfurt (2:3)
W pucharach: 3 zwycięstwa i 7 porażek w rozgrywkach grupowych ULEB Cup. Nie awansowali do fazy pucharowej.
To ten zespół miał zdobyć mistrzostwo Niemiec. W półfinale prowadził ze Skyliners już 2:1, a potem miał jeszcze piąty mecz u siebie, jednak doznał dwóch porażek, które pozbawiły go awansu do finału i być może udziału w Eurolidze. Jeden z najlepiej zorganizowanych klubów niemieckiej Bundesligi. – W Bonn o zwycięstwo będzie bardzo trudno – twierdzi Mahorić.
Pompea Napoli
W sezonie 2003/04
W lidze: 22 zwycięstwa i 12 porażek w sezonie zasadniczym. W ćwierćfinale play off porażka ze Scavolini Pesaro (2:3).
W pucharach: nie występował.
Nowa siła we włoskiej koszykówce, wprowadzona do ligi przed dwoma laty przez prowadzącego krótko Śląsk Pierro Bucchiego. Drużyna, która w rozgrywkach ligowych doskonale spisywała się zwłaszcza we własnej hali, w fazie play off twardo walczyła ze Scavolini Pesaro o awans do półfinału. – W ULEB Cup to bez żadnych wątpliwości najsilniejszy ze wszystkich włoskich zespołów – mówi Tomo Mahorić.
Crvena Zvezda Belgrad
W sezonie 2003/04:
W lidze: Adriatycka: 18 zwycięstw i 8 porażek w sezonie zasadniczym. Porażka w półfinale po dogrywce z Reflexem Belgrad. Serbia: 10 zwycięstw i 4 porażki. W play off odpadli w półfinale.
W pucharach: 5 zwycięstw i 5 porażek w rozgrywkach grupowych ULEB Cup. Nie awansowali do fazy pucharowej.
Legendarny klub, który w ostatnim czasie miał spore problemy, by przerwać hegemonię Partizana Belgrad. Od dwóch lat za robienie porządków w ekipie Czerwonej Gwiazdy wziął się jednak trener Zmago Sagadin, którego asystentem swego czasu był… Mahorić. I Zvezda zaczyna wracać do chlubnych tradycji – w poprzednim sezonie wywalczyła Puchar Serbii. – Widziałem ich wiele spotkań w TV. Grali dobrze, a będą jeszcze silniejsi – przewiduje trener Idei Śląska.
Autor artykułu: Michał Lizak