Archive for March, 2004

AP Głogów na czele

Tuesday, March 30th, 2004

RAJDY ENDURO Marek Przybysz liderem mistrzostw Polski po dwóch rundach

W miniony weekend rozpoczęły się w Obornikach Wlkp. mistrzostwa Polski w rajdach enduro. Prym wiedli zawodnicy Automobilklubu z Głogowa, którym klub zafundował nowe yamahy. Efekt – ekipa w składzie Marek Przybysz, Piotr Krasuski i Paweł Szturomski plasuje się po dwóch rundach na pierwszym miejscu w klasyfikacji zespołowej. Drugi nasz zespół (Wojciech Rencz i Dariusz Przybysz) jest czwarty.
Z początkiem sezonu rozpoczęła się walka o miejsce w reprezentacji Polski na sześciodniówkę, która odbędzie się w dniach 13-18 września na Miedzianej Górze k. Kielc. W szerokiej kadrze znaleźli się m.in. M. Przybysz, Rencz, Krasuski i Szturomski.
W I rundzie w klasie 250 ccm zwyciężył Marek Przybysz, a jego przewaga nad Renczem – na trasie liczącej 210 km – wyniosła 18 sek. Krasuski triumfował w kl. pow. 250 ccm, w kat. 125 ccm czwarty z kolei był Szturomski, a szósty Dariusz Przybysz. W II rundzie M. Przybysz i Rencz spisali się identycznie, Krasuski uległ tylko Jakubowi Przygońskiemu (AP Warszawa), Szturomski był trzeci (wygrał Maciej Wróbel z BKM Bielsko-Biała), a D. Przybysz ponownie szósty.
Dodajmy, że w kl. młodzik dwukrotnie zwyciężył Łukasz Bembenik z Klubu Motorowego Krzeniów.

Klasyfikacja generalna po 2 rundach
1. Marek Przybysz, 3. Wojciech Rencz, 6. Paweł Szturomski, 9. Dariusz Przybysz, 10. Piotr Krasuski.

Autor artykułu: (WoK)

ZIMA NA TORZE

Monday, March 29th, 2004

ŻUŻEL Tak jak sugerowaliśmy, wczorajszy mecz RKM-u Rybnik z Atlasem się nie odbył. Tak chcieli gospodarze, którzy od kilku dni z torem nie robili kompletnie nic. Albo inaczej – robili na nim dużo, by mecz został przełożony. I został – na 17 kwietnia (sobota, godz. 17)

- Zapraszam na narty – ironizował wczoraj w południe trener rybniczan Romuald Łoś, gdy szukaliśmy u niego potwierdzenia, że spotkanie się nie odbędzie. Nie mogło być inaczej, skoro gospodarze mają poważne problemy kadrowe.
Licencja dla Romana
Rekonwalescent (po złamaniu obojczyka) Łukasz Romanek w ogóle nie jeździł jeszcze po kontuzji, a Rosjanin Roman Poważny nie doczekał się przyznania mu polskiego obywatelstwa. Nic więc dziwnego, że śnieg, który w środku tygodnia pokrywał murawę, został zgarnięty… na tor. Oficjalnie chodziło o odśnieżenie płyty, na której w sobotę nasza reprezentacja U-17 przegrała z Włochami 0:3 w ramach eliminacji do mistrzostw Europy w tej kategorii wiekowej. Pytanie dlaczego śnieg znalazł się akurat na torze, nie wymaga ani odpowiedzi, ani komentarza.

Podobnie rzecz ma się z przenoszeniem terminu egzaminu na certyfikat, który najwyraźniej uzależniony jest od wspomnianego przyznania polskiego paszportu Poważnemu. Pierwotnie miał się odbyć 23 marca, ale w końcu stanęło na 1 kwietnia. Tymczasem regulamin mówi jasno, że ów termin winien być ustalony z 30-dniowym wyprzedzeniem.
Dzień przed Apatorem
- Gdyby gospodarze chcieli, to tor doprowadziliby do porządku pracą kilku ludzi. Sędzia był w Rybniku w niedzielę od rana i wiem, że śnieg padał z częstotliwością jednego płatka na dziesięć minut – mówi trener WTS-u Marek Cieślak. – Okazało się, że Hancock i Loram mają wolne terminy jedynie 13 i 17 kwietnia. Stanęło więc, że spotkanie zostało przełożone na ten drugi termin. Lepiej, że pojedziemy do Rybnika w przeddzień domowego meczu z Apatorem, niż byśmy mieli jechać na Górny Śląsk dzień po spotkaniu w Zielonej Górze – dodaje szkoleniowiec WTS-u.
Do Gdańska i Rzeszowa
Oba zespoły poniosły więc straty związane m.in. z kosztami sprowadzenia obcokrajowców, czy – w przypadku wrocławian – kosztami podróży. Widać, stać na to polski żużel. W najbliższą niedzielę wrocławianie podejmą na Stadionie Olimpijskim Unię Leszno (godz. 14), a wcześniej, bo w czwartek czwórka atlasowców wystartuje w półfinałach krajowych eliminacji do GP 2004. Sławomir Drabik, Jarosław Hampel i Piotr Świderski wybierają się do Rzeszowa, a Tomasz Gapiński do Gdańska.

I. kolejka ekstraligi

Unia Leszno 57
Polonia Bydgoszcz 33
Unia: Adams 15 (3,3,3,3,3), Rempała 9 (1,2,2,2,2), Baliński 13 (3,2,2,0,3,3), Ł. Jankowski 10 (1,3,0,1,2,3), Dobrucki zz, M. Jankowski 3 (2,0,1), Kościuch 7 (3,1,1,2,0).
Polonia: Jonsson 15 (2,3,3,3,3,1), Fijałkowski 0 (0,0,u), Krzyżaniak 9 (2,1,2,2,d,2), Robacki 1 (0,0,1), Kowalik 4 (1,1,0,1,1), Czechowski 0 (w), Klecha 4 (1,2,0,1,0,0).
NCD – 59,7 w II biegu Leigh Adams. Sędziował Jan Banasiak (Częstochowa). Widzów 6 500.

Apator Toruń 47
ZKŻ Zielona Góra 43
Apator: W. Jaguś 10 (3,2,2,2,1), M. Jaguś 0 (0,-,-,-), Crump 14 (2,3,3,3,3), Bajerski 2 (0,2,0,0), Protasiewicz 9 (2,3,d,1,3), Ząbik 5 (2,1,1,1,0), Miedziński 7 (1,3,0,1,2).

ZKŻ: Pedersen 14 (2,3,2,2,1,2,2), Huszcza 8 (1,0,3,2,2), Świst 4 (1,1,0,1,1), Kurmański 12 (3,0,d,3,3,3,0), Okoniewski zz, Marcinkowski 0 (0,-,-,-), Suchecki 5 (3,0,1,1,0).

NCD – 60,09 w XV biegu Jason Crump (rekord toru). Sędziował Marek Wojaczek (Godziszki). Widzów 15000.
Mecz Unia Tarnów – Włókniarz Częstochowa został przełożony na 13 kwietnia.

1. Leszno 1 2 +24
2. Toruń 1 2 +4
3. Zielona Góra 1 0 -4
4. Bydgoszcz 1 0 -24
Wrocław
Rybnik
Tarnów
Częstochowa

I kolejka I ligi

GTŻ Grudziądz 42
Wybrzeże 48
GTŻ: Hamill 12, Sawina 8, Buczkowski 6, Puszakowski i Pawlikowski po 5,
Łukaszewski 4 oraz Musiał 2.
Wybrzeże: Karger i Kościecha po 12, Chrzanowski 10, K. Jabłoński 7, M. Jabłoński 6, Pecyna 1 i Pacholak 0.
NCD – 68,67 w XV biegu Billy Hamill. Widzów 6000.

KM Intar Ostrów 40
Stal Gorzów 50
Intar: Klingberg 13, Jędrzejak 12, Pietrzyk 10, Fajfer 3, Dym 1, Brucheiser 1, Liberski 0.
Stal: Zetterstroem 13, Paluch 10, Rajkowski 8, Flis 7, Hućko 6, Hlib 6, Dąbrowski 0.
NCD – 66,52 w I biegu Paweł Hlib. Widzów 6000.

Mecz Stal Reszów – TŻ Lublin został przełożony, Start Gniezno pauzował.

1. Gorzów 1 2 +10
2. Gdańsk 1 2 +6
3. Grudziądz 1 0 -6
4. Ostrów 1 0 -10
Gniezno
Rzeszów
Lublin

U Dadiego bez zmian
Robert Dados, który we wtorek próbował odebrać sobie życie, nadal leży nieprzytomny w lubelskim szpitalu im. Wyszyńskiego. Jego stan lekarze nadal określają jako bardzo ciężki.

* W następnej kolejce (4.04.2004) jeżdżą: Atlas Wrocław – Unia Leszno (godz. 14), ZKŻ Zielona Góra – RKM Rybnik, Włókniarz Częstochowa – Apator Adriana Toruń, Polonia Bydgoszcz – Unia Tarnów.

* W następnej kolejce (4.04.2004) jeżdżą: Stal Gorzów – Stal Rzeszów, Wybrzeże Gdańsk – Start Gniezno, TŻ Spima Lublin – GTŻ Grudziądz, pauzuje Klub Motorowy Ostrów.

Autor artykułu: Wojciech Koerber

Szukamy dla Was pracy

Monday, March 29th, 2004

W Powiatowym Urzędzie Pracy w Bolesławcu są nowe oferty zatrudnienia

* Oferty dla osób z wykształceniem średnim i wyższym:
główna księgowa, nauczyciele: elektroniki pojazdów samochodowych, języków: angielskiego i polskiego, a także nauczania początkowego, muzyki, kształcenie słuchu i akompaniamentu. Nadto: internista, lekarz rodzinny, pielęgniarka, położna, przedstawiciel handlowy, bioenergoterapeuta, masażysta, recepcjonista, kierownik magazynu, psycholog, konsultant ds. sprzedaży – asystentka szefa, dyrektor ds. produkcji, asystenta szefa ze znajomością języka niemieckiego, specjalista ds. obsługi klienta, pracownik biurowy.
* Oferty dla osób z wykształceniem podstawowym i zawodowym:
ślusarz – spawacz, barmanka, sprzedawca, cukiernik, kierowca – mechanik, kierowca, kierowca autobusu, spawacz w CO2, szwaczka.
* Oferty dla osób niepełnosprawnych:
sprzedawca, specjalista ds. marketingu i handlu, sprzątaczka, kierowca konwojent, kierownik magazynu, księgowa.
Oferty stażu dla absolwentów:
pracownik biurowy, sprzedawca, referent administracyjno – biurowy, barman, asystentka stomatologiczna, serwisant sprzętu komputerowego, piekarz – cukiernik, referent ds. księgowości, specjalista ds. sprzedaży części i serwisu.
Szczegółowe informacje pod numerem telefonu 732–66–00, w. 132, 133.

Autor artykułu: (LEG)

Biznesplany pod ocenę

Monday, March 29th, 2004

Bolesławieckie Towarzystwo Gospodarcze oraz Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne zorganizowały konkurs „Młody przedsiębiorca”. Jest on skierowany do uczniów szkół średnich i bezrobotnych, a ma wyłonić najzdolniejszych przyszłych biznesmenów. Aby zakwalifikować się do pierwszego etapu konkursu, każdy z uczestników miał przygotować biznesplan swojego przyszłego interesu.

– Wpłynęło 37 projektów – mówi Józefa Witas, jedna z organizatorek zmagań. – Do zabawy włączyło się sześć szkół średnich z byłego województwa jeleniogórskiego oraz indywidualnie siedmiu uczestników.
Jurorzy będą zwracać uwagę na pomysł przyszłego interesu. Ważna jest również jego wartość dla klienta, rentowność i innowacyjność. 1 kwietnia odbędzie się drugi etap konkursu. Uczestnicy będą musieli przekonać zespół sędziowski, że to właśnie ich praca jest najlepsza. Finał konkursu odbędzie się 24 kwietnia w Tetrze Starym. Trzy prace oraz ich autorzy będą walczyć o tytuł „Młodego przedsiębiorcy”. Na najlepszego czeka 1500 zł. nagrody.

Autor artykułu: (LEG)

Wesoło w Forum

Monday, March 29th, 2004

Zapraszamy do Bolesławieckiego Ośrodka Kultury na dwie ciekawe imprezy.

W najbliższą środę o godz. 9. w kinie Forum odbędzie się prima aprilisowy koncert „Na wesoło”. Wystąpi zespół pieśni i tańca „Bolesławiec”, a o godz. 12. w klubie Pegaz zaprezentuje się lokalny kabaret „ Na boku”. Natomiast 3 kwietnia o godz. 16. w sali kina Forum odbędzie się impreza „Wokół tradycji wielkiej nocy”. Podczas spotkania będzie można się zapoznać z tajnikami nakrywania stołu wielkanocnego. Rozstrzygnięty zostanie też konkurs na najokazalszą palmę wielkanocną.

Autor artykułu: (LEG)

Mc Donald’s na wokandzie

Saturday, March 27th, 2004

Oskarżeni o defraudację pieniędzy pracownicy restauracji staną przed sądem.

Na kwiecień planowana jest pierwsza rozprawa byłych pracowników świdnickiej restauracji Mc Donald’s, których zarząd firmy oskarża o kradzież z kasy restauracji kilkudziesięciu tysięcy złotych. Akt oskarżenia przeciwko byłemu kierownikowi restauracji i pięciu menadżerom wpłynął do sądu kilka tygodni temu. Tym samym na razie w miejscu stanęła sprawa w sądzie pracy. Tam bowiem pracownicy domagają się przywrócenia na stanowiska zajmowane przed zwolnieniem w restauracji. Na wniosek adwokata sieci sprawa ma poczekać dopóki nie zostanie zakończony proces karny.
Przypomnijmy. O świdnickiej restauracji Mc Donald’s było głośno w październiku ubiegłego roku. 20 pracowników restauracji założyło związek zawodowy. Tydzień później firma zwolniła ponad połowę związkowców, w tym sześć osób dyscyplinarnie. Zwolnieni pracownicy złożyli pozwy do sądu o przywrócenie ich do pracy, a NSZZ „Solidarność” postanowiła wziąć w obronę zwolnionych związkowców. Przed restauracją zorganizowała pikietę, w której wzięło udział dwustu związkowców z całego kraju.
– Od samego początku mówiliśmy, że zwolnienia pracowników nie mają nic wspólnego z założeniem przez nich związków zawodowych – twierdzi Krzysztof Kłapa, rzecznik prasowy Mc Donald’s Polska. – Otrzymali wypowiedzenia, bo w restauracji odkryliśmy finansowe nieprawidłowości i naszym zdaniem całe to zamieszanie z „Solidarnością” było ich obroną przed zwolnieniem. Teraz, kiedy prokuratura oskarżyła ich o defraudację naszych pieniędzy, jesteśmy spokojni o wynik procesu w sądzie pracy.

Autor artykułu: (MM)

Pamiętny dzień

Saturday, March 27th, 2004

Świdnica wciąż żyje uroczystościami wyświęcenia biskupa.

– Kupiłam specjalnie pamiątkową widokówkę dla moich prawnuków – mówi Kazimiera Niewęgłowska. Ten dzień zapamiętam na całe życie – zapewnia. Jak większość świdniczan, witała ze wzruszeniem nowego biskupa.
Tak myślą w większości ci, dla których ustanowienie Diecezji Świdnickiej ze stolicą w Świdnicy to wydarzenie przede wszystkim historyczne, choć także duchowe.
– Mam 78 lat i nigdy nie przypuszczałem, że doczekam takiej chwili – mówi pan Tadeusz Wesołowski. – Biskup w Świdnicy! Jaka to dla nas ranga, że taka wcale nie największa Świdnica ma biskupa. Będzie blisko nas, wiernych, będziemy mogli się z nim spotykać.
Świdniczanie, którzy przyszli towarzyszyć swojemu pierwszemu biskupowi księdzu profesorowi Ignacemu Decowi, choć wcale go nie znają, witali go serdecznie i z uśmiechem.
– Przyszłam zobaczyć naszego biskupa, jak wygląda – mówi pani Kazimiera Niewęgłowska. – Wcześniej nigdzie go nie widziałam, ale kupiłam sobie pocztówkę, na której jest jego wizerunek. Na poczcie przybijają taki ładny stempel. Mnie tu już długo potrzebne nie będzie, ale wnuki i prawnuki będą miały pamiątkę. To taki moment, wyjątkowy.
Świdnicka poczta w dzień ingresu była oblegana. Można było właśnie w tym dniu wysłać do znajomego kartkę pocztową, oczywiście z wizerunkiem katedry i informacją o biskupstwie, specjalnie ostemplowaną.
– Na stemplu widnieje napis „Ustanowienie Diecezji Świdnickiej”, jest wizerunek naszej katedry, data ingresu czyli 25 marca 2004 roku i nazwa naszego miasta czyli Świdnica Śląska – mówi Halina Siuda, naczelnik świdnickiego urzędu pocztowego. – W czwartek wydaliśmy wszystkie karty okolicznościowe, ponad 1000 sztuk rozeszło się w oka mgnieniu.
Ale cały czas można przyjść na pocztę i przez najbliższe dwa tygodnie otrzymać pamiątkowy stempel z ingresu, choć oczywiście karty pocztowej z nim już nie będzie można wysłać.
Przywitanie nowego biskupa było serdeczne i wyjątkowe. Oprócz tłumów świdniczan na jego święcenia przyjechali najwyżsi dostojnicy kościelni, z arcybiskupem Józefem Kowalczykiem, Nuncjuszem Apostolskim i przewodniczącym Episkopatu Polski abp Józefem Michalikiem. Głównym konsekratorem był metropolita wrocławski Henryk kardynał Gulbinowicz Wśród gości był także prezydent RP na uchodźctwie Ryszard Kaczorowski, prof. Leon Kieres, i wielu innych ludzi ze świata polityki, kultury. W większości to przyjaciele świdnickiego biskupa.
Jeszcze wczoraj, na znak wielkiego wydarzenia, w mieście wisiało tysiąc flag państwowych. Bratki, posadzone specjalnie na przywitanie biskupa Ignacego Deca, wytrzymały czwartkowy ziąb. Miasto wróciło do normalnego życia, a z końca utrudnień drogowych najbardziej cieszyli się świdniccy taksówkarze, którym zamknięte ulice i objazdy najbardziej skomplikowały pracę.

Autor artykułu: Agnieszka Bielawska

Będę blisko was

Saturday, March 27th, 2004

– Chcę uruchomić w Świdnicy filię papieskiego fakultetu teologicznego i spotykać się z wiernymi – mówił podczas swojego pierwszego spotkania z dziennikarzami biskup świdnicki, prof. Ignacy Dec.

Lekko stremowany, ale uśmiechnięty ksiądz biskup Dec tuż przed święceniami odbył swoją pierwszą konferencję prasową. Pytaliśmy księdza biskupa o jego przyszłą pracę i posługę kapłańską jako biskupa nowej Diecezji Świdnickiej.
– To, że powstała Diecezja Świdnicka, jest uregulowane dekretem papieskim, to decyzja Ojca Świętego, więc z nią się nie dyskutuje, to rzecz oczywista – mówił ksiądz profesor Dec. – Macie piękną historię i wspaniały kościół pw. św. Stanisława i Wacława (zresztą, św. Stanisław męczennik został ustanowiony patronem nowej diecezji – przyp. red.). – Wielkim atutem także jest położenie Świdnicy, miasto leży akurat pośrodku diecezji legnickiej i archidiecezji wrocławskiej. Każdy biskup powinien być ojcem, pasterzem, bratem i przyjacielem. I ja takim chcę być, choć będę musiał się wiele nauczyć. Zdobyłem już doświadczenie na katedrze profesorskiej, teraz będę je zdobywać na katedrze biskupiej – żartował Jego Ekscelencja.
– Czy Ekscelencja będzie się spotykał ze swoimi wiernymi? – dopytywaliśmy księdza profesora.
– Oczywiście, najważniejsze spotkanie czeka mnie dziś, ale na pewno będę odwiedzał kolejne dekanaty, nie wiem jeszcze, w jakiej kolejności. Muszę się najpierw rozejrzeć, zadomowić. Ale chciałbym być biskupem dla wszystkich, liczę na współpracę z laikatem, będę się starać uruchomić filię papieskiego fakultetu teologicznego w Świdnicy.
Na razie biskup Dec zamieszka nie u siebie (trwa remont pomieszczeń kurii), lecz w gościnie u swego przyjaciela, księdza prałata Kazimierza Jandziszaka, proboszcza parafii pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski na Osiedlu Młodych. Na Jego Ekscelencję czeka dobrze mu znany pokój, w którym nie raz zatrzymywał się podczas rekolekcji w Świdnicy. Ma tam łóżko, stolik, szafę, która została powiększona. W budynku domu parafialnego będą się znajdować chwilowe pomieszczenia kurii. Do końca semestru ksiądz profesor Dec nadal będzie wykładał na wydziale teologicznym seminarium duchownego we Wrocławiu.

Autor artykułu: (AGA)

Wiosenny atak zimy

Friday, March 26th, 2004

Prawie pół metra świeżego śniegu spadło wczoraj w Jeleniej Górze i okolicach. Opady utrudniały wczoraj jazdę po podgórskich drogach. Był kłopot z dostaniem się do przejścia granicznego w Jakuszycach, bo szosę blokowały tiry, które – na łysych oponach – nie radziły sobie ze stromymi podjazdami. – Czesi już wymienili opony na letnie.

To właśnie ci kierowcy często są sprawcami kolizji w zimowych warunkach – mówią policjanci z sekcji drogowej. Błoto pośniegowe sprawiło, że jezdnie były bardzo śliskie. Na drodze do Dziwiszowa w poślizg wpadł autobus i uderzył w drzewo. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Śnieg spowodował również utrudnienia w ruchu na drodze krajowej z Wałbrzycha do Kłodzka. W Kamieńcu (przed Głuszycą) TIR wpadł do rowu. Utrudnienia były też na odcinku Głuszyca-Świerki, gdzie drogę blokują samochody, które po śliskiej nawierzchni nie mogą podjechać pod wzniesienie. Tylko w Wałbrzychu od rana policjanci interweniowali przy dwóch kolizjach.

Autor artykułu: (CG, MAG)

Misja pod ostrzałem

Friday, March 26th, 2004

– Terroryści i fanatycy upadłego reżimu atakują każdy cel – mówi Dariusz Milka, były prezydent Lubina.

Do południowego Iraku, na obszary biblijnego raju nad Eufratem (20 km od Nasirii leży antyczne miasto Ur i ruiny domu Abrahama) były lubiński prezydent trafił na początku grudnia ubiegłego roku na indywidualne zaproszenie amerykańskiej agencji rządowej US AID (agencji na rzecz międzynarodowego rozwoju). Wcześniej przeszedł przeszkolenie w Północnej Karolinie (USA). Jest jednym z tuzina naszych rodaków uczestniczących w projekcie budowy lokalnych struktur irackiej demokracji.
– Nasza siedziba w kontrolowanej przez Brytyjczyków Nasirii sąsiadowała z byłym budynkiem włoskiej żandarmerii. Byłym, bo w wyniku zamachu bombowego został zniszczony. Zginęły 22 osoby. Dla bezpieczeństwa przemieszczaliśmy się tylko w konwojach z uzbrojoną ochroną – wspomina Milka.
Dziesięcioosobowym, międzynarodowym zespołem, w którym pracował były prezydent, kierowała Belgijka.
– Irakijczycy, których spotkałem, to mili i otwarci ludzie. Mimo strasznych doświadczeń i ciężkich warunków w jakich żyją, są weseli i przyjacielscy. Wszystko to w prowincji, w której reżim Saddama masowo mordował uczestników szyickiego powstania po pierwszej wojnie w Zatoce (1991). Nie zapominajmy, że w kilku wioskach użyto wówczas broni chemicznej przeciw cywilom – mówi Dariusz Milka, który wkrótce wraca do Polski.

Autor artykułu: GRZEGORZ ŻURAWIŃSKI