SIATKÓWKA Trener Kłos nie analizował tabeli serii B
- Po cichu liczę, że Pamapolowi urwiemy nawet trzy punkty – zdradził nam, wcale nie po cichu, szkoleniowiec Gwardii. Mecz z wicemistrzami Polski (niedziela, Orbita, godz. 16) winien przesądzić o losach ewentualnego awansu wrocławian do fazy play off
Ostatni, co nie ma komórki – jeszcze kilka dni temu w ten sposób można było mówić o Ireneuszu Kłosie. Trener Gwardii niezwykle długo i skutecznie opierał się znakowi czasu, aż w końcu go dopadli. Kto? Działacze klubu.
- Prezes Plichta załatwił mi taki telefon. W maju mam dostać drugi od PZPS-u. To już w ogóle będzie dramat – żartował w rozmowie z nami “Dzidek”, z którym kontakt jest od tych kilku dni dużo łatwiejszy.
Kłos ma również dobry kontakt z zespołem, którego celem jest obrona dla Wrocławia Polskiej Ligi Siatkówki. Jego realizacja będzie zależała w dużym stopniu od wyniku niedzielnego spotkania z Pamapolem. Niedzielnego, bo w sobotę Orbitę zajmą koszykarze Idei Śląska i Anwilu. Dzięki temu gwardziści będą znali rozstrzygnięcia meczów Nysa – Politechnika i BBTS – Kędzierzyn.
Oszczędzanie Popelki
Wrocławianie mają nadzieję, że w Bielsku-Białej punkty zgubią gospodarze – rywale Gwardii w walce o ósemkę, dającą grę w play offach, a przede wszystkim pewny ligowy byt. Z tym może być jednak problem, bo mistrzowie Polski mają wystąpić bez kontuzjowanych Jirziego Popelki, Bartłomieja Soroki oraz Rafała Musielaka. Podobno sami zawodnicy prosili, by Czecha (w ostatnim meczu z Gwardią zdobył 34 punkty) – mającego problemy z kolanami – oszczędzać na play offy.
- Jeśli faktycznie tak jest, to BBTS wygra pewnie 3:1. My musielibyśmy wówczas zdobyć trzy oczka w spotkaniu z Galaxią, a i tak o wszystkim zdecyduje ostatnia kolejka – zauważył Kłos. A za tydzień wrocławian czeka mecz w Jastrzębiu.
Zobaczył siłę Jastrzębia
- Widziałem w telewizji ich ostatni mecz z Olsztynem i po tym, co zobaczyłem obawiam się, że pojedziemy tam jak skazańcy. Ale poddawać się nie będziemy. Mecz z AZS-em był dla nich niezwykle prestiżowy, a na nas nie będą się specjalnie szykować. Tym bardziej, jeśli już w ten weekend zapewnią sobie pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej – dodaje wrocławski szkoleniowiec. I jak zapewnia, układu tabeli serii B jeszcze nie analizował, wierząc cały czas w dostanie się do ósemki.
Na zapleczu PLS lideruje Resovia z rozgrywającym Sławomirem Gerymskim, która ma największe szanse na awans. O drugie miejsce walczy kilka zespołów: Avia Świdnik, Górnik Radlin, Chemik Bydgoszcz, Automark Zduńska Wola i Śnieżka Piła. Jeden z nich zmierzy się w barażu z dziewiątym zespołem PLS.
Dodajmy, że rozgrywki PLS zostały skrócone i ewentualny piąty mecz o mistrzostwo Polski rozegrany zostanie 20 kwietnia, a nie 5 maja. Ta decyzja związana jest rzecz jasna z przygotowaniami reprezentacji do turnieju interkontynentalnego w Porto (21-23 maja). Terminy spotkań o miejsca 9-10 (do 4 zwycięstw) pozostają bez zmian. Pierwsze odbędzie się 20 marca, ewentualne siódme – 24 kwietnia. Baraże pomiędzy dziewiątym zespołem PLS a drugim serii B (do 3 zwycięstw) zaplanowano na 1-2 maja, 8-9 maja i 12 maja.
Przyjechały po zwycięstwo
- Do Wrocławia przyjechaliśmy po zwycięstwo, bo tylko ono daje nam szansę na awans do czwórki – uważa menedżer Adriany Bydgoszcz Waldemar Sagan. – Mówią, że wygrają? Cóż, mają prawo błądzić – żartobliwie i z wiarą we własny zespół ripostuje menedżer ZEC SV Gwardii Waldemar Sernecki. Dziś przy ul. Krupniczej (sobota, godz. 18) pojedynek obu zespołów, które w swoich ostatnich spotkaniach pokonały Muszyniankę 3:0. Zespół ten napoczęły wrocławianki, a dobiły bydgoszczanki. Teraz kwestię wyższości wyjaśnią między sobą. W Bydgoszczy ekipa Jacka Grabowskiego przegrała 0:3.
Mamy 150 biletów
Ci z Państwa, którzy przed meczem Gwardii z Pamapolem zgłoszą się do kasy hali Orbita z sobotnio-niedzielnym wydaniem Słowa Polskiego Gazety Wrocławskiej, otrzymają wejściówki na spotkanie. Kto pierwszy, ten lepszy!
Autor artykułu: Wojciech Koerber